Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błyszczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błyszczyk. Pokaż wszystkie posty
Błyszczyk do ust PUPACAT 002

21 sierpnia

Błyszczyk do ust PUPACAT 002


Słodki ten kotek, prawda? Zdecydowanie przyciąga uwagę na półkach sklepowych i nie tylko. Kotka dostałam na urodziny od siostry i bardzo się ucieszyłam, bo sama już wcześniej chciałam go sobie kupić. Bardzo mnie ciekawiło czy jego działanie i wygląd na ustach równa się z wyglądem pudełeczka. 


Produkt nie zawiera żadnego aplikatora, więc musimy za każdym razem nakładać go palcem lub własnym pędzelkiem. Ale czy będziemy nosić ze sobą pędzelek do nakładania błyszczyka? Zanurzając palec w błyszczyku musimy nieźle się namęczyć żeby wydobyć odpowiednią ilość produktu, ponieważ jest on gęsty i zbity. To również przekłada się na wygodę noszenia, bo na ustach produkt lekko się klei, a nadmiar zbiera się w miejscach, w których nie powinien. Fajnie, że chociaż mamy lusterko w tej paletce, bo przy używaniu czerwonego koloru łatwo można wyjechać poza obrys ust i narobić sobie krzywdy wyglądając jak Joker. 

Kolory są bardzo ładne, delikatnie podkreślają każdą urodę i dodają blasku do każdego makijażu. Nie zawierają świecących się drobinek co dla mnie jest dużym plusem. Natomiast bardzo szybko znikają z ust, po prostu wyparowują, nie ma ich po jakiejś godzinie lub dwóch od nałożenia. Zaznaczę, że w tym czasie nic nie jadłam ani nie piłam. Pudełko natomiast jest w porządku - otwiera się i zamyka bez zarzutu. 


Błyszczyki bardzo przyjemnie i delikatnie pachną, ale nie potrafię opisać co mi ten zapach przypomina. Wracając do aplikacji palcami i do gęstej formuły. Do produktu lubią przyklejać się rożne brudy (starałam się to złapać na ostatnim zdjęciu). Nie dość, że wygląda to nieestetycznie to jeszcze nie jest higieniczne. Myślę, że ten uroczy kotek byłby idealnym prezentem dla małej księżniczki, bo krzywdy jej na pewno nie zrobi. Mimo wszystko jestem zadowolona, że mogłam wypróbować ten produkt, bo już dawno chciałam go mieć. 


Miałyście okazję go wypróbować? 

Copyright © Lightside , Blogger