Moje ulubione perfumy na jesień/zimę

12 stycznia

Moje ulubione perfumy na jesień/zimę



Sama nie wiem czy mamy teraz zimę czy jesień przez tą pogodę. Mimo tego dylematu, właśnie te trzy perfumy są moimi ulubionymi na chłodniejsze dni. Wtedy otulam się zazwyczaj zapachami kwiatowymi, a te perfumy poniżej właśnie takie są. Jestem ciekawa czy znacie te zapachy i tak samo uwielbiacie jak ja :)


Chloe Signature

Klasyczny zapach powstały z połączenia kwiatów i świeżości. Te perfumy stały się moimi ulubionymi w 2019 roku. Bardzo trwały i kobiecy, zwracający na siebie uwagę. Wiele razy słyszę pytania i zachwyty na temat tych perfum. Ten zapach jest dla zdecydowanych i pewnych siebie kobiet :) Chloe zachęciło mnie do tego, aby wypróbować inne zapachy tej marki na przykład Love Story. No i umówmy się - ten flakon robi robotę!


Avon Attraction

Ten zapach trafił do mnie zupełnie przypadkiem. W pracy wyczułam je od mojej koleżanki i zachwycałam się nimi przez cały dzień. No i tak jakoś wyszło, że mi oddała prawie cały flakonik, bo jej jakoś nie przypasowały :P Ja osobiście jestem nimi zachwycona, mają całkiem dobrą trwałość, a więc są też całkiem wydajne. Drzewno - owocowa, kobieca, intrygująca kompozycja będzie idealna na wieczór jak i na pochmurny dzień.


Coach

Kolejny klasyk tym razem marki Coach - te klasyki ewidentnie coś w sobie mają! Ten zapach opisywałam bardziej w jednym z wcześniejszych postów. Przepiękny, lekko słodki, ale kobiecy zapach opierający się na malinach, róży i gruszce. Ciekawy flakon z odpinaną skórzaną zawieszką to zdecydowanie coś, co wyróżnia te perfumy na półce.


Perfumy to zdecydowanie jeden z lepszych wyborów na prezent dla kobiety tak samo jak biżuteria. Sama nie wiem co jest lepszym prezentem i z czego bardziej bym się ucieszyła. Na ten moment chyba bardziej zadowolona byłabym z bransoletki, bo niestety moją, która była prezentem od ukochanego, zgubiłam podczas świąt na basenie. Kiedyś nie zwracałam za bardzo uwagi na biżuterię i nie nosiłam zbyt wiele ozdób. Teraz chciałabym mieć wielkie pudełko na biżuterię i pełno błyskotek do wyboru na każdą okazję. Im bardziej się błyszczy tym lepiej! Też tak macie? :P

Jakich perfum Wy używacie?
Podsumowanie roku 2019 | paletka Miyo, książki, ekologia, niepowodzenia, hybrydowe auto, mieszkanie i inne

08 stycznia

Podsumowanie roku 2019 | paletka Miyo, książki, ekologia, niepowodzenia, hybrydowe auto, mieszkanie i inne



Nie będzie tu słów na początku typu "Oj co to był za szalony/dziwny/pracowity/ najgorszy/najlepszy rok!". Mój rok był po prostu normalny, tak jak wielu innych ludzi na świecie. Robiłam wszystkiego po trochu, coś mi się udało, a coś nie. I tym chciałabym się z Wami podzielić i to podsumować. A post pojawia się dopiero teraz, bo musiałam poczekać kilka dni, aby zrobić zdjęcia kosmetyków. A więc podsumujmy...

Książki
W tym roku przeczytałam więcej książek niż w poprzednim. Nie było szału, bo były to tylko 3 książki i zaczęłam czwartą, ale ja jestem z tego wyniku zadowolona. Na początku skończyłam w końcu "Jak zawsze" Zygmunta Miłoszewskiego i baaardzo się z tego cieszę, bo długo męczyłam tą książkę. Dużo opisów starej i teraźniejszej Warszawy co dla mnie było męczące, a fabuła nie była wystarczająco interesująca. "Unfuck yourself! Napraw się" to taka niby motywująca, kopiąca w dupę książka, no ale tak średnio na mnie zadziałała, haha. Natomiast "Listy zza grobu" Remigiusza Mroza to na szczęście chociaż jedna książka, która bardzo mi się spodobała. Akcja działa się cały czas i ciągle czytało się w napięciu. Dodatkowo jest to pierwsza książka od Mroza jaką czytałam i na pewno nie ostatnia!

Ulubieńcy kosmetyczni
Oprócz ulubieńców, które pojawiały się poprzednio i, które nadal są aktualne (między innymi płyn micelarny Bioderma, szampon Pantene Aqua Light, rozświetlacz Becca, maska bananowa Garnier) pojawiły się też nowe ulubione produkty roku 2019, których będę używała z pewnością w tym roku.

1. Pomadki Maybelline SuperStay Matte Ink - najulubieńsze, najtrwalsze, najpiękniejsze kolory!
2. Zestaw pędzelków z Aliexpress Maange - są bardzo tanie i idealne na początek
3. Foreo szczoteczka soniczna - relaksujący masaż i idealne oczyszczenie
4. Korektor Collection Lasting Perfection kolor 2 - matowy, dobrze kryjący i bardzo trwały
5. Chloe woda perfumowana
6. Anwen olejek z mango do włosów średnioporowatych - używam go do olejowania, przed myciem na końcówki oraz czasem już po suszeniu, aby wygładzić włosy
7. Na koniec piękna paletka Miyo x BeautyVTricks - ekstra pigmentacja (czarny to już w ogóle jak węgiel :P) i piękne kolory


Odkryłam też markę LaQ - konkretnie to wiśniowy mus do mycia twarzy. Spodobała mi się ta forma i zapach, na pewno zaciekawiła mnie cała ta marka marka, a więcej o tym produkcie niedługo w oddzielnym poście. Pierwszy raz używałam również produktów The Ordinary serum pod oczy z kofeiną oraz serum z cynkiem, o których też planuję coś napisać, gdy tylko dłużej ich poużywam.

Niepowodzenia kosmetyczne
Dowiedziałam się też w tym roku, że antyperspirant naturalny Beaute Marrakech nie jest dla mnie. Forma sprayu była bardzo niewygodna, długo wysychało i wszystko spływało po skórze. Działanie nie było aż tak złe (w czasie lekkich, niewymagających dni), ale forma tego kosmetyku była na tyle denerwująca, że jestem z tego produktu niezadowolona. Zawiodłam się też zestawem do włosów (szampon i odżywka) Natura Siberica Alladale. Szampon po dłuższym stosowaniu wywołał u mnie łupież, a odżywka totalnie nie robiła nic, bez względu na to ile jej nałożyłam na włosy. Możliwe, że byłaby dobra do włosów cienkich i delikatnych, gdy ktoś nie chce ich w ogóle obciążać. Wypróbowałam suchy szampon Wella Shockwaves, który według mnie jest bardziej lakierem niż tym, czym go nazwali. Włosy były sztywniejsze - w dotyku jak po spryskaniu lakierem i niestety nieznacznie odświeżone. To mnie przekonało w tym, że na razie nie mam zamiaru rezygnować w sytuacjach wyjątkowych z Batiste :)


"Większe" wydarzenia
Pisząc "większe" mam na myśli rzeczy, które z pewnością zostaną na długo w mojej pamięci i dzięki nim rok 2019 będzie jednym z tych, które się miło wspomina. Do takich wspomnień z pewnością zaliczę przygotowania do ulokowania się w nowym mieszkanku i mój pierwszy raz w Zakopanem i okolicy. Tutaj możecie przeczytać pierwszy post na temat mieszkania z inspiracjami jak można urządzić kuchnię. A poniżej wrzucam kilka zdjęć z wrześniowego wyjazdu.



Ludzie
Tu nie będę się rozpisywała, te konta obserwowałam najczęściej i najchętniej w tym roku. Agasava jest na pierwszym miejscu, oglądam jej wszystkie filmy na yt i story na Instagramie, kolejny jest kanał Ewy - bardzo szczerej i prawdziwej dziewczyny.


Najchętniej czytany przez Was post:
Zdecydowanym faworytem wśród postów z 2019 roku był według Was ten, o porównaniu szczoteczki sonicznej Alfawise i Philips (tutaj możecie go przeczytać). Dzięki temu plasuje się już na czwartym miejscu w rankingu najchętniej czytanych wszystkich moich postów co bardzo mnie cieszy! Drugim najczęściej czytanym postem roku 2019 jest wpis o perfumach Morico.



Filmy i seriale
Ostatnim razem kiedy byliśmy z chłopakiem w kinie to obejrzeliśmy Jokera. Byłam dosyć sceptycznie nastawiona do tego filmu, bo wszystkie filmy typu Batman czy jakieś inne tego typu postacie to nie dla mnie. Ale to był kompletnie inny film i bardzo się ciesze, że na niego poszliśmy. Ciekawa historia i dużo fajnych efektów. Na Netflixie za to obejrzałam 4 odcinki z serii dokumentów Niebezpieczne produkty o kosmetykach, meblach, e-papierosach i plastiku. Jeśli ktoś się interesuje otaczającym go światem to polecam :) Oprócz tego w 2019 roku wleciał cały sezon na raz Domu z papieru - to jest sztos jak dla mnie i nie mogę się doczekać kolejnego sezonu w 2020 w kwietniu.


Insta
Na Instagramie w okresie noworocznym pojawiło się mnóstwo tego typu zdjęć i nie chciałam już dodawać tam kolejnego, oby dodać, bo to wśród wielu takich samych zdjęć ginie. Wstawiam je tutaj, chociażby dla siebie, żeby za kilka lat miło było tu wrócić i to zobaczyć.



Eko-sukcesy
Z każdym dniem na temat eko się czegoś uczę. Więcej na temat tego co robię dla nas i naszej planety planuję napisać w oddzielnym poście, więc tutaj wypiszę tylko w punktach co uważam za swoje małe eko-sukcesy:

* szklany dzbanek filtrujący
* od dwóch lat cały czas używam butelki filtrującej, gdy gdzieś wychodzę i na siłownię
* zamieniłam płyn do mycia naczyń i szyb na ten bardziej naturalny (Lidl i Yope)
* starałam się nosić swoje torby materiałowe na zakupy
* jeździmy z chłopakiem samochodem hybrydowym, co nie tylko wpływa na mniejszą ilość wydalanych spalin, ale jest to też bardziej ekonomiczne dla nas, bo mniej wydajemy na paliwo (a o innych plusach napiszę w planowanym poście)


Eko-postanowienia
Na rok 2020 planuję oczywiście podtrzymać wszystkie rzeczy, które wypisałam wyżej i wprowadzić nowe, czyli:

* kupienie lunchboxów (może składanych) np. na sałatki z oddzielnym miejscem na sos
* zrobić swój peeling, płatki pod oczy i serum z wit. C z wykorzystaniem opakowań, które już posiadam po innych kosmetykach
* wypróbować mycie szyb płynem własnej roboty


Najważniejsze punkty 2020 roku:
1. Odebranie mieszkania
2. Przeczytanie więcej książek niż w 2019 (za cel stawiam sobie minimum 5 pozycji)
3. Ścięcie włosów do ramion

Odebranie mieszkania - w tym punkcie nie chodzi o samo odebranie kluczy ;) ale też o wszystkie przygotowania do wykończenia tego mieszkania, a będzie tego mnóstwo. Natomiast ścięcie włosów to już trochę grubsza decyzja. Jeszcze nie jestem stu procentowo przekonana do tego pomysłu. Mam jeszcze jedno, ciche założenie na ten rok i jeśli uda mi się je spełnić to na pewno zetnę włosy do ramion.

Możliwe, że po drodze pojawią się jeszcze inne, nowe cele, które chętnie przyjmę na klatę, ale bez niepotrzebnego spinania. A tutaj macie link do mojego podsumowania z zeszłego roku :)


Na koniec życzę Wam żebyście w 2020 roku spełniali swoje marzenia! :)
Fryzury, paznokcie i inne inspiracje ślubne

20 grudnia

Fryzury, paznokcie i inne inspiracje ślubne



Jak zwykle grudzień upływa pod znakiem przygotowań do świąt, ale wiele par ma też na głowie przygotowania do ślubu. Nawet wśród moich znajomych jest kilka par, które już niedługo będą wyprawiać wesele. Ja sama do ślubu się nie szykuję, ale od dawna mega podobają mi się wszelkie inspiracje w tym temacie. Szczególnie piękne upięcia z delikatnymi ozdobami oraz białe lub kremowe paznokcie. Zdaję sobie sprawę, że przygotowania do ślubu zaczynają się nawet dwa lata przed tą wyjątkową datą, ale im bliżej ślubu, tym bardziej szczegółowe rzeczy można zacząć planować - takie właśnie jak włosy, paznokcie, dekoracje stołu, księga gości czy zakupienie pudełka na koperty ślubne. W tych czasach odchodzi się od tradycyjnych prezentów na rzecz pieniędzy w kopertach np. na nowe mieszkanie Państwa Młodych lub na cel charytatywny. Te wspomniane pudełka robią się coraz bardziej przydatne. Posiadanie go zdecydowanie wpływa pozytywnie na wygodę i komfort przyjmowania prezentów. Ja jestem raczej fanką wystroju minimalistycznego, roślinnego, naturalnego, boho, a więc to pudełko najbardziej by mi odpowiadało. Wszystkie poniższe inspiracje pochodzą z Pinteresta i znajdziecie je u mnie na profilu na tablicy 'Wedding'.


A Wy jakie macie upodobania? :)
Błyszczące nowości Avon Prism | błysk w masce do twarzy, lakierze do paznokci i pomadce

19 grudnia

Błyszczące nowości Avon Prism | błysk w masce do twarzy, lakierze do paznokci i pomadce


Ten zestaw dostałam w idealnym czasie przed sylwestrem, bo taki błysk jaki tu jest to kojarzy mi się przede wszystkim właśnie z tym świętem. Ale są też osoby, które uwielbiają dużo błysku na co dzień. I to dla nich i dla osób takich jak ja - czyli blask od święta, mogą być takie produkty. Niżej przedstawiam Wam je z bliska i opisuje pierwsze wrażenia z używania ich.


Lakier do paznokci Gel Prism "Amplified"

Już dawno zrezygnowałam z lakierów klasycznych na rzecz hybrydowych i na razie nie zamierzam tego zmieniać. Mimo to na dole macie zdjęcie jak wygląda lakier na paznokciach (pomalowałam na lakier hybrydowy). Trafił mi się całkiem fajny kolorek, bardzo wygodnie się nim malowało, trwałości niestety nie mogłam sprawdzić, natomiast w miarę dobrze się zmywał (większość brokatowych lakierów trzeba mocno trzeć, w tym wypadku było inaczej), zostawił na skórze trochę brokatu. Niestety nie znalazłam go na stronie, więc nie wiem ile kosztuje.


Szminka Mark Prism "Celestial Crush"

To "szminka z drobinkami odbijającymi światło" i faktycznie tak jest - szminka ma brokat oraz ogólnie błyszczącą konsystencję. Opakowanie kartonowe bardzo ciężko się otwiera bez zepsucia go, a te opakowanie plastikowe w środku ma ładny, brokatowy, ciemnofioletowy i porządny wygląd. Zapach ma delikatnie słodki. Aplikuje się ją komfortowo, ale niestety szminka odbija się na szklance podczas picia i nie jest bardzo trwała - nie zaufałabym jej podczas szalonej nocy sylwestrowej. Zawiera benzofenon-3 (filtr UV), ale nie wiadomo w jakiej ilości, natomiast jego stężenie na pewno wynosi ponad 0,5 %. Na stronie ten kolor wygląda jakby był to ciemniejszy, brudny odcień różu, a w rzeczywistości jest różem Barbie. Teraz kosztuje 18 zł na promocji.


Rozświetlająca metaliczna maska do twarzy 

Faktycznie jest metaliczna i dosyć mnie zdziwił jej wygląd jak ją wyjęłam z opakowania. Maska podzielona jest na dwa płaty, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, bo lepiej można ją dopasować do swojej twarzy. Zwykle koreańskie maski są bardzo mocno nasączone, ta była tak średnio, a płyn był dosyć wodnisty. Po zdjęciu maski widoczny był delikatny brokat na twarzy, skóra była gładsza. Taką maskę warto użyć przed jakimś większym wyjściem. Na promocji kosztuje 15 zł.

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Co myślicie o tych produktach? :)
Copyright © Lightside , Blogger