Inspiracje mieszkaniowe - kuchnia | styl skandynawski, nowoczesny, klasyczny i nowojorski

04 listopada

Inspiracje mieszkaniowe - kuchnia | styl skandynawski, nowoczesny, klasyczny i nowojorski


                              




Już niedługo (za rok) będziemy odbierać nasze mieszkanie. Będzie ono w stanie deweloperskim, a więc niektóre rzeczy takie jak kontakty, gniazdka (miejsca, w których mają być i na jakiej wysokości) trzeba było już zaplanować, a więc również zaplanować układ mebli. Dwa lata przed odbiorem mieszkania trzeba było mieć już mniej więcej wizję, plan w głowie i na papierze, co nam się podoba i co powinno się w nim znaleźć. Jako, że jednym z najważniejszych pomieszczeń jest kuchnia to od niej zaczniemy serię postów z inspiracjami.

Nasz pomysł na kuchnię: biała, ciepła ale nowoczesna, z elementami drewna i marmuru. Koniecznie musi być funkcjonalna, a meble zrobione na wymiar. Bardzo podobają mi się ciemniejsze pomieszczenia (np. z ciemnymi ścianami, szafkami), ale wiem, że jest to niepraktyczne rozwiązanie i ciemne pomieszczenie po jakimś czasie może przytłaczać.

Dla mnie najlepsze źródła inspiracji to Instagram, Pinterest, Homebook, blog Lovingit, Westwing, katalogi papierowe. Tutaj możecie zerknąć na mój Pinterest i zapisane tam inspiracje.













Jak widać podobają mi się przeróżne style: nowojorski, nowoczesny, klasyczny, skandynawski. Mimo, że inspiracji jest mnóstwo to nie ma takiego projektu, który nawet w 90% całościowo by mi odpowiadał, dlatego najlepszym wyborem będzie połączenie konkretnych elementów z każdego projektu.
Jestem ciekawa jakie Wy macie spojrzenie na projekt kuchni. Jakie style Wam się podobają?
Pianka do mycia twarzy Nature Queen - czy popularna pianka sprawdziła się u mnie tak jak u wszystkich?

22 października

Pianka do mycia twarzy Nature Queen - czy popularna pianka sprawdziła się u mnie tak jak u wszystkich?



Od jakiegoś czasu dosyć często ta pianka pojawiała się na blogach i Instagramie. Nature Queen proponuje nam wiele naturalnych, ciekawych kosmetyków, ale pianka do mycia twarzy to jedyny tego typu kosmetyk w ofercie tej marki. Miałam z nią od początku burzliwe i nie do końca zrozumiałe relacje, a niżej przeczytacie czemu.


Wcześniej nie używałam żadnej pianki do mycia twarzy, więc byłam bardzo ciekawa tego produktu właśnie z tego powodu i też dlatego, że miał on wiele pozytywnych opinii. Opakowanie jest przepiękne, ma miedziane, błyszczące elementy, które wyróżniają ten produkt, a jednocześnie jest bardzo estetyczne. Pompka na początku działała dobrze, a później już po naciśnięciu nie wracała do góry. Jednak ogólnie opakowanie jest całkiem wygodne w użytkowaniu.

Zawarty ekstrakt z ogórka wykazuje działanie oczyszczające, a ekstrakt z chabra bławatka działa rozjaśniająco na cienie pod oczami. Kiełki pszenicy wspomagają walkę z wolnymi rodnikami. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Regularne stosowanie pianki pobudzi produkcję kolagenu dzięki zawartości ekstraktu z wąkrotki azjatyckiej, a ekstrakt z jaśminu i alantoina ukoi nawet najbardziej wrażliwą, wymagającą skórę.


Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Coco Glucoside, Phenethyl Alcohol, Cucumis Sativus Fruit, Centaurea Cyanus Flower Extract, Triticum Vulgare Extract, Panthenol, Jasminum Officinale Flower/Leaf Extract, Saponaria Officinalis Extract, Centella Asiatica Extract, Lactic Acid, Allantoin, Disodium EDTA

Skład jak widać bogaty w różne ekstrakty i składniki aktywne i nie zawiera SLS i SLES. Jednak na mojej skórze nie do końca dobrze się spisał. Na samym początku używania tej pianki szczypały mnie od niej oczy i delikatne obszary skóry, cała twarz była ściągnięta i nie było to zbyt przyjemne uczucie. Pomyślałam, że dam jej jeszcze szansę i zobaczę jak będzie się spisywała dalej. Później było trochę lepiej, bo nie odczuwałam szczypania w oczy, ale nadal twarz była nieprzyjemnie napięta. Nie zauważyłam jakiejkolwiek poprawy stanu skóry (wygładzenia, rozjaśnienia), ani też pogorszenia. Nie zauważyłam większej ilości niedoskonałości przy regularnym używaniu pianki. Natomiast mogę śmiało stwierdzić, że twarz była dobrze oczyszczona i gładka. Piękny zapach i delikatna konsystencja zdecydowanie uprzyjemnia mycie twarzy. 

Podsumowując działanie: dobrze oczyszcza, ale nie robi nic dodatkowo.
Pianka jest bardzo wydajna i niedroga, możecie ją kupić np. na Mintishop za 24,90 zł.



Używałyście tej pianki?
Nowości dwóch miesięcy - kosmetyki, ubrania, akcesoria, buty | dużo zdjęć

10 października

Nowości dwóch miesięcy - kosmetyki, ubrania, akcesoria, buty | dużo zdjęć


Nie wiem czy kiedykolwiek w przeciągu 2 miesięcy kupiłam tyle rzeczy co teraz. Ale oczywiście nie żałuję i jeszcze mam kilka punktów na swojej liście zakupów, których nie zrealizowałam. Przed Wami pierwszy taki post na moim blogu z różnymi rzeczami: ubraniami, butami i gadżetami. Koniecznie dajcie znać jak Wam się podoba taki post!

Ubrania i akcesoria

Na pierwszy ogień idzie śliczna sukienka upolowana w second-handzie z butami Kazar model Onida



Krótka koszula Bershka klik, spódnica second-hand, trampki Levi's klik


Sukienka maxi Mosquito klik, torebka Answear klik + zegarek s.Oliver


Koszule Cropp klik


Od lewej: koszulka khaki second-hand, czarny T-shirt Reserved klik, koszula Bershka ta co wyżej


Od lewej: spodnie Bershka klik, torebka Answear ta co wyżej, torebka Tommy Hilfiger klik


Jednoczęściowy strój Asos klik, dwuczęściowy strój Calzedonia z wyprzedaży


Ubrania i akcesoria sportowe



Piłka do siatkówki Mikasa klik, koło do wzmocnienia mięśni brzucha klik, taśmy oporowe klik, pompka do piłki z chowaną igłą klik, koszulka sportowa Nike second-hand, leginsy Gym Glamour - tutaj pozwolę się trochę rozpisać. Totalnie nie polecam ich produktów, a zwłaszcza dresów. Trzy razy je odsyłałam, bo ciągle było coś źle zrobione, a na rozwiązanie reklamacji czekałam za każdym razem bardzo długo (ponad podany czas). Leginsy też moim zdaniem nie są jakieś niesamowite. Nawet po praniu, materiał bardzo śmierdział chińską fabryką i ćwicząc ciągle był bardzo wyczuwalny. Gdyby jeszcze obsługa klienta była bardziej pomocna to może jakoś przeżyłabym te materiałowe wpadki ich produktów, ale ta obsługa powinna być totalnie wymieniona (lub zasady narzucone przez prezesa).

Buty


Od lewej: sandałki Kazar model Onida, botki Mosquito klik, trampki Levi's - bardzo wygodne, mam już dwie pary klik



Kosmetyki 


Natura Siberica szampon klik i odżywka klik do każdego rodzaju włosów, Garnier Hair Food maska do włosów aloes klik, La Roche Posay Anthelios krem z SPF 30 klik, The Ordinary serum pod oczy z kofeiną klik i serum z witaminą B3 i cynkiem klik, Collection korektor lasting perfection kolor 2 Cool Medium klik, Miyo paletka Insta Glam klik, Foreo Luna Play Plus klik, Oriflame 5-in-1 Colour Stylist Lipstick Lava Red, Oriflame Lip Spa Plumping Lip Balm klik


Blendit gąbeczki do makijażu klik, Garnier Fructis olejek termoochronny do włosów klik, Chloe woda perfumowana klik, Nivea deo beauty elixir antyperspirant klik, Bania Agafii witaminowa maska do twarzy klik, Avon Attraction woda perfumowana klik, Dove Derma Spa masło do ciała klik


Lakiery hybrydowe NeoNail: Cyclamen klik, Sleeping Beauty klik, Miss Diva klik
A na dole: Spider Gel Black klik, kryształki Swarovski klik, Chrome Flakes Effect klik


Inne


Książka "Życie stewardesy" Olgi Kuczyńskiej - jeszcze nie zaczęłam jej czytać, ale zdjęcia ma piękne! Mam nadzieję, że zaspokoi ona moją ciekawość w tym temacie. klik


Notes Oxford niestety totalnie nie przypadł mi do gustu, nie potrafię się w nim odnaleźć i zapisywać.


Na sam koniec - moja pierwsza prostownica. Model Remington S3500 z możliwością ustawienia temperatury. Mimo tego, że słyszałam, że prostownica potrafi bardzo zniszczyć włosy to zdecydowałam się na nią, bo lubię na jakieś święta czy specjalne dni mieć pięknie wygładzone włosy (chociaż z natury mam całkiem proste) a czasem też zrobić nią lekkie fale. Miała bardzo dobre oceny oraz korzystną cenę.


I jak Wam się podoba taki post? Coś Was zainteresowało lub może coś mieliście? :)

Copyright © Lightside , Blogger