Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blend it. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blend it. Pokaż wszystkie posty
Nowości miesiąca | Bioderma, Yankee Candle, Nature Queen, La Roche-Posay i inne

17 lutego

Nowości miesiąca | Bioderma, Yankee Candle, Nature Queen, La Roche-Posay i inne


Choroba mnie dopadła i totalnie mnie rozłożyło na prawie dwa tygodnie. Już trzecia sesja za mną i na każdą sesję choruję, już chyba czas się do tego przyzwyczaić. Powoli wracam do żywych, więc pojawia się też w końcu post, tym razem o nowościach miesiąca. Jak wiadomo jak się coś kończy to wszystko na raz także trzeba było uzupełnić zapasy. Pojawiło się też trochę rzeczy, które mam pierwszy raz.


Rossmann:

  • Szampon Pantene Aqua Light standardowo mój ulubiony szampon, dobrze oczyszcza, ale chyba potrzebuję czasem przerwy na inny bardziej treściwy i nawilżający szampon i właśnie kupiłam z Kerasys i mam nadzieję, że spisze się super.
  • Isana odżywka miód i wanilia - nowość w Rossmannie, jeszcze jej nie używałam, ale poprzednie odżywki z Isany bardzo polubiłam, więc myślę, że ta też będzie fajna. 
  • Batiste suchy szampon z kolorem - wcześniej miałam wersję dla brunetek, a teraz chciałam spróbować tej ciemniejszej. 
  • Żel antybakteryjny Venus - zawsze mam jakiś żel antybakteryjny w torebce. Nie jestem przywiązana do jakiejś marki, wybieram ten, który akurat jest na promocji.



Mintishop

  • Rewitalizująca maska Biocosmetics - to totalna nowość w mojej kosmetyczce. Nie miałam jeszcze takiej maski w proszku do zrobienia, już jej używałam dwa razy i myślę, że niedługo pojawi się o niej post, gdzie opisze czy w ogóle działa. 
  • Ecocera prasowany puder bambusowy - miałam ryżowy i bardzo go polubiłam, skóra jest po nim lekko zmatowiona oraz bardzo gładka. Teraz postawiłam na bambusowy, bo chciałam zobaczyć czy jest jakaś różnica pomiędzy nimi.
  • Pierwszy raz też kupiłam zapach do domu od Yankee Candle, jest to sampler o zapachu Coastal Living. Bardzo brakuje mi słońca dlatego chciałam wybrać jakiś zapach, który będzie mi przypominał o słońcu i relaksie.
  • Enzymatyczny peeling Biocosmetics - już moje kolejne opakowanie tego produktu, bardzo go lubię, super działa, jest w miarę tani i pięknie pachnie.
  • Oczyszczająca pianka do twarzy Nature Queen - całkiem nowy produkt na rynku, już jej używałam kilka razy, ale sama jeszcze nie wiem co o niej sądzę
  • Gąbeczka Blend It - ta akurat poszła do mojej mamy, pierwszy raz jej użyła i była zaskoczona i zadowolona jednocześnie :D Mimo to ja też używam tych gąbeczek i je uwielbiam, są tanie (często są na promocji) i bardzo ułatwiają aplikację kosmetyków.



Iperfumy

  • Płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O - odkąd zmieniono skład płynu z Białego Jelenia zaczęłam używam tego płynu i bardzo go polubiłam. Jest trochę drogi, ale spokojnie wystarcza na długo. Przede wszystkim uwielbiam w nim to, że nie szczypie w oczy i bez wysiłku zmywa cały makijaż.
  • Kallos maska bananowa do włosów - pierwszy raz mam maskę z Kallosa, nie mogłam się zdecydować jaki wariant wybrać, sama nie wiem czemu padło na ten, ale mam nadzieję, że będzie tak samo lub prawie tak dobra jak bananowa z Garniera.
  • La Roche-Posay woda termalna - kolejna nowość u mnie, woda termalna kupiona z myślą o zbliżających się cieplejszych dniach, gdy rano nie będę miała ochoty nałożyć kremu, mam nadzieję, że woda mi go zastąpi.
  • Maybelline Super Stay Matte Ink - chyba 4 moja taka pomadka, kocham je za trwałość i zapach, ale nie lubię, za to, że kolor na opakowaniu i na swatchach wygląda inaczej niż w rzeczywistości na ustach i przez to ciężko dobrać kolor idealny



Ostatnimi nowościami są kosmetyki z pudełka wyprzedażowego ShinyBox, o których możecie poczytać tutaj


Które produkty miałyście? 

NEW IN! dużo nowości majowych | Make Me Bio, Missha, Blend It, Tresemme, JBL, Big Star i inne

27 maja

NEW IN! dużo nowości majowych | Make Me Bio, Missha, Blend It, Tresemme, JBL, Big Star i inne



      Maj to był zdecydowanie rekordowy miesiąc pod względem wydanych pieniędzy w tym roku. Nie wiem czemu i jak to się stało, ale nagle zaczęłam wszystkiego potrzebować. W maju też było tyyyle słońca, że nie dało się nie mieć energii, no ale jednak ja nie miałam :P Ciężki był ten miesiąc, więc chyba dlatego sobie chciałam jakoś poprawić nastrój zakupami. Teraz jeszcze zaczynają się egzaminy na uczelni, ale z tym tematem jestem dobrej myśli.
Linki do produktów są podane w ich nazwach.


Zamówienie z Mintishop:
- gąbeczka Blend it - moja już straciła swoją żywotność i tę nową już wypróbowałam, ale wydaje mi się, że wchłania dość dużo produktu, więc nie używam jej za każdym razem
- puder ryżowy prasowany Ecocera - potrzebowałam w końcu jakiegoś porządnie matującego produktu i padło na ten, bo jest ryżowy i firma jest polecana przez wielu. Wybrałam w formie prasowanej, bo chciałam uzyskać efekt jedwabistego wykończenia i całkiem lubię posługiwać się puszkiem a nie pędzlem 
- maska do włosów średnioporowatych Anwen - oj kusiła mnie ta maska, ale miałam już jedną kupioną i nie chciałam mieć kilku na raz, więc zdecydowałam się ją najpierw przetestować w mniejszej pojemności
- pędzel do nakładania maseczek Maestro - wzięłam ten pędzel ze względu na peeling, który kupiłam do samodzielnego rozrabiania
- krem z filtrem SPF 25 Make Me Bio - szukałam czegoś lekkiego i z filtrem na lato i długo nie mogłam znaleźć, a jak wpadłam na ten krem to od razu wrzuciłam go do koszyka! Na razie sprawdza się bardzo dobrze 
- krem pod oczy z filtrem SPF 25 Make Me Bio - no i do kremu oczywiście w zestawie krem pod oczy
- owocowy peeling enzymatyczny w proszku Biocosmetics - miałam długą przerwę od peelingu i to był wielki błąd i postanowiłam, że tym razem nie kupię gotowego produktu, a właśnie taki, który na świeżo będę mogła sama sobie przygotować
- olejek makadamia Biocosmetics - duże butelki olejków takie jak ma Vianek (200 ml) mi nie służą, bo rzadko ich używam i się po prostu marnują w tak dużej pojemności, dlatego wzięłam czysty olejek makadamia o pojemności tylko 25 ml
- maska w płachcie z miodem It's skin - dawno też nie miałam żadnej maseczki nawilżającej, a wcześniej maseczki w płachcie  ze Skin79 mega się u mnie sprawdziły. Tym razem postanowiłam sprawdzić je z innej firmy
- 3 stopniowa kuracja (serum, maseczka w płachcie, krem) Missha - no i to bardzo ciekawie wyglądało, ciekawa jestem czy nawilżenie będzie większe niż w przypadku użycia samej maseczki nawilżającej 
- nożyk do brwi Blend it - denerwowało mnie trochę siedzenie i wyrywanie niepotrzebnych brwi pęsetą, a teraz z tym nożykiem jest o wiele wygodniej i szybciej


Dostałam też ekstra prezent od bliskich:
- średnia kosmetyczka, której mi do tej pory brakowało. Miałam tylko mega dużą i malutką 
- musująca kula do kąpieli o zapachu malinowej mamby!
- malinowy balsam do ciała Fresh&Natural - kiedyś już myślałam o tym balsamie, ale jakoś nie było okazji go kupić, więc bardzo się z niego cieszę
- kawowy peeling o zapachu pomarańczy Achae - no i kawowy peeling też chciałam wypróbować, tylko myślałam o tym z Body Boom, ale cena wydawała mi się zdecydowanie za duża jak na peeling. A teraz mogę wypróbować taki fajny peeling o równie dobrym składzie i mniejszej cenie ;) Słyszałyście wcześniej o tej marce? Bo ja dowiedziałam się o niej dopiero teraz i mają całkiem ciekawe produkty w swoim asortymencie


Zamówienie z Kontigo:
- 2 lakiery hybrydowe Moov w kolorach Hope i Mollie - brakowało mi w kolekcji takiego ognistego, prostego czerwonego i pastelowego fioleciku. Trochę tylko szkoda, że w Hope pędzelek ma wygięte włosie po jednej stronie, ale trudno, będę musiała uważać przy aplikacji.
- krem BB z SPF 42 Missha kolor 27 - dawno już go chciałam kupić, ale przez internet ciężko wybrać kolor. Myślałam, ze może wybiorę odpowiedni przy okazji wakacyjnej wizyty w Warszawie, ale nie wytrzymałam :P Na szczęście wybrałam kolor idealny
- żel aloesowy Holika Holika - o nim jest już głośno od dawna, a ja dopiero teraz go kupiłam, bo przy używaniu poprzedniego kremu z Białego Jelenia jakoś czułam ciągle suchą skórę


W Rossmannie skusiłam się tylko na nową maskę z Tresemme, która bosko pachnie i spray z Gliss Kur, który kiedyś uwielbiałam i teraz postanowiłam do niego wrócić po bardzo długiej przerwie od niego. Został jeden jedyny na półce, a innych wersji tego produktu było pełno, więc ten chyba dobrze się sprzedaje.


Byliśmy z chłopakiem w jakimś sklepie z RTV i AGD no i tak słuchaliśmy sobie muzyki przez różne słuchawki i te JBL T450BT  spodobały nam się wizualnie i przede wszystkim miały super dźwięk. Wróciliśmy do domu i na stronie internetowej innego sklepu te słuchawki były przecenione do 198 zł, więc uznaliśmy, że je weźmiemy. On czarne, ja białe. Nie dość, że dźwięk jest świetny to jeszcze są bezprzewodowe do czego jeszcze nie mogę się przyzwyczaić i zdejmuję je za każdym razem jak odchodzę od komputera. 

I niespodzianka od mojej mamy, perfumy z Oriflame Lovely Garden. Już nawet się mnie nie pyta czy chce, tylko zawsze je kupuje jak jest promocja, bo tak je uwielbiam! 



Ile ja czekałam na dostępność tych czarnych espadryli Big Star! Ze trzy razy chyba zaznaczałam, że chcę info o ich powrocie w moim numerze, bo za każdym razem jak wróciły to zaraz ktoś je przede mną wykupił. Tym razem ja byłam pierwsza i się udało :D Całkiem wygodne i stabilne, nie są zbyt wysokie, bo mają tylko 8 cm i po przymierzeniu stwierdziłam, że w sumie mogłyby być o 2/3 cm wyższe, ale i tak są okej. Musiałam zrobić dodatkowe dziurki w pasku, bo były tylko 3 na samym początku. I chyba nigdy nie zrozumiem tego, że jest tylko kilka dziurek na całym pasku, co im szkodzi zrobić ich więcej? Przecież nawet ich nie widać, gdyby miały być niepotrzebne. 



Potrzebowałam zwykłej białej, bawełnianej bluzki i myślałam, że znajdę taką w Medicine, bo miałam jeszcze jakieś pieniądze na karcie podarunkowej i chciałam je wykorzystać przed upływem terminu. Niestety zwykłej nie znalazłam, ale za to mam teraz takie dwie urocze bluzki z falbankami na rękawach. Co nie zmienia faktu, że zwykłą bluzkę też muszę jeszcze kupić :D


Te dwie piękne sukieneczki (H&M i Warehouse) udało mi się wyłapać w second-handzie! Zdecydowanie wolę kupować sobie tam ubrania, bo ostatnio ciężko mi coś znaleźć ciekawego i oryginalnego w sieciówkach. 


Właśnie zrobiłam kolejne zamówienie, tym razem z NeoNail i paczka pewnie przyjdzie w tym tygodniu. Jeśli jesteście ciekawi co zamówiłam to zapraszam na mojego Instagrama, bo tam na pewno od razu pojawi się zdjęcie. Link do Insta pod moim zdjęciem :) Czy Wy też zrobiliście tak dużo zakupów w tym miesiącu? 

Copyright © Lightside , Blogger