Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska nawilżająca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska nawilżająca. Pokaż wszystkie posty
Domowe zabiegi, które stosuję kilka razy w miesiącu

02 grudnia

Domowe zabiegi, które stosuję kilka razy w miesiącu


Już po pierwszym bardzo zimnym dniu poznałam po włosach i suchej skórze, że już najwyższy czas podwójnie zadbać o nawilżenie i regenerację. Oprócz codziennych nawyków (u mnie jest to np. kremowanie twarzy i rąk witaminą A, gdy zaczynają się mrozy) warto wdrożyć też kilka niezastąpionych elementów pielęgnacji raz na jakiś czas.


Nawilżanie skórek i paznokci
Samo nawilżanie skórek i paznokci kremem do rąk może nie wystarczyć. Skórki wokół paznokci bywają naprawdę suche i twarde. Zazwyczaj mam na paznokciach hybrydy, wtedy nawilżam olejkiem tylko skórki dookoła paznokcia. Ale gdy tylko zdejmę hybrydy choć na jeden dzień to zawsze wcieram w nie ten olejek. Mam akurat pięknie pachnący brzoskwiniami, ale jest też wiele innych cudnych zapachów. Opakowanie bardzo wygodne i pipetka jak na razie się nie zepsuła, wszystko dobrze działa i dozuje tyle ile trzeba + jest bardzo wydajny. Do olejowania paznokci i ich okolic wybieram raczej 15-20 minut kiedy siedzę przy komputerze, żeby nie dotykać żadnych kartek w zeszycie, książce czy kalendarzu.
neonail.pl 11,90 zł


Maseczki nawilżające i oczyszczające
Bez nich nie ma opcji przeżycia którejkolwiek pory roku. Latem częściej wybieram te oczyszczające, zimą nawilżające. Chociaż zdarzają się dni zimą, gdy bardziej potrzebuję oczyszczenia i złagodzenia niż nawilżenia. I na odwrót latem. Na stałe w mojej kosmetyczce jest maseczka z Oriflame Swedish Spa. Nie wiem, które to opakowanie, po prostu muszę ją mieć w zapasie. Działa 'wygaszająco' na stany zapalne i krostki, lekko matowi oraz odświeża skórę. Dokładnie 3 lata temu opisałam ją tutaj. (Swoją drogą, chyba trochę lepiej wychodzą mi już zdjęcia niż te 3 lata temu? ;)) Długo już używam maseczek nawilżających tylko w płachcie, nie mogę znaleźć odpowiedniej w np. słoiku na kilka/kilkanaście użyć. Tą Mizon mam pierwszy raz i jest na prawdę super! Jak najbardziej nawilża, po użyciu skóra jest delikatnie napięta, odświeżona, jędrna i promienna. 
oriflame.com 29,90 zł,
ekobieca.pl 8,99 zł




Peeling twarzy i ciała 
Przed nałożeniem każdej maseczki warto zrobić peeling twarzy. Kiedyś używałam mechanicznych (co było moim dużym błędem), potem gotowych enzymatycznych, a teraz odkryłam ten do samodzielnego przygotowania, który jest świetny i niestety, gdy mi się kończył i chciałam kupić kolejną paczkę to nie było go w sklepie, więc tym razem kupiłam korund na wypróbowanie. Jednak chyba to nie będzie taka miłość jak z tym enzymatycznym. Oba peelingi (enzymatyczny i korund) można używać też na całe ciało. 
mintishop.pl 13,70 zł


Olejowanie włosów
Jak dla mnie bardzo ważny krok w pielęgnacji włosów. Dobrym krokiem było wybranie oleju o małej pojemności, ponieważ mój poprzedni olej Vianek miał 200 ml i dużo się go zmarnowało, bo oleje są zazwyczaj wydajne i z krótką datą ważności. Ten już mam kilka miesięcy i jeszcze mi się nie skończył. Zazwyczaj nakładam olej na noc kiedy wiem, że następny dzień mam wolny. A to dlatego, że następnego dnia potrzebuję też czasu, aby emulgować olej maską. Włosy dzięki temu zabiegowi stają się miękkie, zabezpieczone przed zniszczeniami i lśniące. Tego oleju używam też za każdym razem, gdy wysuszę włosy. Niestety wtedy włosy bardzo się puszą, ale ten produkt idealnie je układa, zabezpiecza i nadaje połysk. Nakładam go najbardziej na końcówki, a resztki wgniatam w długość włosów.
mintishop.pl 8,00 zł


Maska do włosów
Tak jak wspomniałam wyżej maski używam często do zemulgowania oleju, ale też stosuję ją samą do nawilżania włosów. Raz w tygodniu wybieram jeden z tych zabiegów na włosy, albo olejowanie albo sama maska. Nigdy nie robię tych dwóch zabiegów w ciągu 7 dni, bo włosy mogłyby być obciążone. Ta akurat maska jest rewelacyjna, działa tak jak trzeba, nie spływa z włosów - jest odpowiednio gęsta, a słodki zapach i efekty czuć na włosach nawet po drugim myciu! Tutaj macie fajny post opisujący emulgację oleju maską.
ekobieca.pl 21,90 zł


Stosujecie te wszystkie pielęgnacyjne kroki? Może jeszcze coś byście dorzuciły do tej listy? 
Maseczka nawilżająca Bielenda Botanic Spa Rituals 100% naturalnych składników aktywnych - nieodpowiednia dla skóry bardzo wrażliwej

21 listopada

Maseczka nawilżająca Bielenda Botanic Spa Rituals 100% naturalnych składników aktywnych - nieodpowiednia dla skóry bardzo wrażliwej


Jak każda dziewczyna staram się dobierać odpowiednią pielęgnację do naszej skóry. Próbuję różnych produktów w różnych formach. Od jakiegoś czasu używałam tylko maseczek w płachcie (super się u mnie sprawdzają), ale za jedną płacimy ok. 10 zł lub nawet więcej. Na tę porę roku zdecydowanie potrzebuję przede wszystkim dużego nawilżenia, więc po dobrych opiniach i obietnicach producenta postanowiłam kupić tę maseczkę na promocji. Nie sięgam często po produkty marki Bielenda, ale ta seria całkiem mnie zaciekawiła i miałam nadzieję, że po tym produkcie tej serii polubię tę markę. No ale stało się niestety tak, że na razie nadal będę miała długą przerwę od produktów Bielendy.


100% składników aktywnych pochodzenia naturalnego. Efekt: Twoja cera odzyska promienność i blask, będzie doskonale nawilżona, gładka, ukojona, bez widocznych niedoskonałości. Przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze.

Skład: Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Vaccinium Macrocarpon Fruit Powder, Kaolin, Caprylic Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Persea Gratissima Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Vitis Vinifera Skin Powder, Magnesium Aluminium Silicate, Sodium Stearoyl Glutamate, Lactic Acid, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum, Linalool



Pierwsza próba - najpierw peeling enzymatyczny, potem od razu maseczka na wyznaczony czas. Po zmyciu zauważyłam na policzkach a najbardziej pod oczami czerwone piekące plamy. Od razu pomyślałam, że to od peelingu, postanowiłam następnym razem użyć samego peelingu a innego dnia samej maseczki. Okazało się, że to po użyciu maseczki. Sama do końca nie jestem pewna przez co tak mogło być, ale podejrzewam, że przez alkohol lub zapach zawarty w składzie. Nigdy jeszcze nie miałam takiego podrażnienia po maseczkach. Jestem zawiedziona, bo oprócz podrażnienia to nie jedyny minus tej maseczki. Ona po prostu nic nie robi, nie nawilża kompletnie, tym bardziej nie redukuje niedoskonałości i nie dodaje blasku oraz gładkości. Niestety będę musiała szukać dalej dobrej maseczki nie jednorazowej.



Jeśli macie jakieś maseczki warte polecenia to koniecznie napiszcie w komentarzu :)

Po upalnych dniach miód na twarz! Maseczka nawilżająca od It's Skin Honey Firm and Glow

10 czerwca

Po upalnych dniach miód na twarz! Maseczka nawilżająca od It's Skin Honey Firm and Glow


Piękne, upalne lato tej wiosny, prawda? Trzeba więc się przygotować i mieć w swojej kosmetyczce produkty, które pomogą naszej skórze po wysuszeniu słońcem czy po podrażnieniu. Miód słynie ze swych łagodzących i nawilżających właściwości, ale nie jest on zbyt komfortowy w nakładaniu na skórę, jednak warto go przemycić w jakimś produkcie do swojej pielęgnacji. Dlatego ja postawiłam na tę maskę i zobaczymy czy w ogóle posiada miód w swoim składzie i czy tak cudownie działa jak wspomniany naturalny kosmetyk.
Maska do twarzy w płachcie nasączonej skoncentrowaną formułą składników aktywnych. Zawiera wyciąg z miodu o właściwościach nawilżających i odżywczych, które intensywnie regenerują skórę, skutecznie walczą z niedoskonałościami i łagodzą stany zapalne oraz chronią skórę przed negatywnym wpływem czynników środowiskowych. Skóra odzyskuje optymalny poziom nawilżenia, gładkość oraz zdrowy i promienny wygląd.
Nie pamiętam kiedy ostatnio używałam maski w płachcie, a to przecież takie przyjemne uczucie położyć sobie taką chłodną maskę w upalny dzień! Ekstrakt z miodu jest już na 6 miejscu w składzie, znajdziemy tam również sporo różnych ekstraktów z roślin i owoców takich jak grejpfrut, imbir, lukrecja, zielona herbata czy cynowód (azjatycka roślina jaskrowata). 

Celulozowa płachta była bardzo mocno nasączona płynem, gdy nałożyłam ją na twarz to bez problemu mogłam wziąć resztę i posmarować też szyję i dekolt. Co tu dużo opisywać, skóra po maseczce jest wygładzona, miękka, nawilżona, uczucie ściągnięcia minęło całkowicie. Nie odczuwałam żadnego palenia czy pieczenia, skóra po zdjęciu maski nie była zaczerwieniona ani podrażniona. Efekt nawilżenia długo się utrzymał, jestem bardzo zadowolona z tego produktu i na pewno do niego jeszcze wrócę!



Używacie tego typu masek? Macie jakieś swoje ulubione?

Maska nawilżająca Glacial Water SKIN79 | Co ma wspólnego ta maseczka z pupą niemowlaka?

12 lutego

Maska nawilżająca Glacial Water SKIN79 | Co ma wspólnego ta maseczka z pupą niemowlaka?


Chyba każda z nas zna firmę SKIN79 chociażby ze słyszenia, jeśli nie z doświadczenia. Ja do tej pory właśnie mogłam tylko o niej posłuchać i poczytać. Ta maseczka jest pierwszym produktem tej marki, który miałam przyjemność używać. Tak, tak:  przyjemność. Nie ukrywam, że maska spisała się świetnie, ale o szczegółach przeczytacie niżej. 


Pierwszy raz miałam również styczność z maską w płachcie. Wcześniej używałam tylko zwykłej, wyciskanej z tubki i nakładanej w formie żelu lub kremu. Maseczkę kupiłam gdzieś w sierpniu, ale chciałam przetestować ją zimą, gdy moja skóra codziennie spragniona jest nawilżenia. Tak więc, zimowego wieczora otworzyłam opakowanie i wyjęłam maskę. Pierwsza myśl: łał, jak ona jest nasączona! No była bardzo mokra, ale to świetnie! Mimo mojej wrażliwej cery po nałożeniu płachty nie czułam nic nieprzyjemnego (żadnego szczypania ani uczucia palenia twarzy co często mi się zdarza). Po 20 minutach zdjęłam ostrożnie maskę i wklepałam to co zostało mi na twarzy. 

No i teraz rozwiązanie zagadki co ma wspólnego ta maseczka z pupą niemowlaka? A to, że po tej maseczce ktoś, kto by dotykał nasze policzki mógłby powiedzieć, że dotyka właśnie pupcię tej małej osóbki. Nie żartuję, moja twarz nie dość, że była nawilżona to jeszcze gładka i miła w dotyku. Ta maska jest świetna na zimę, gdy nasza twarz często jest podrażniona, sucha i ściągnięta - to wszystko zniweluje ta maseczka. Niestety efekt utrzymywał się tylko do drugiego dnia, ale absolutnie nie oczekiwałam dłuższego czasu po jednym użyciu. Jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje ta maska i na pewno kupię jeszcze jakieś od tej firmy, bo wszystkie bardzo mnie ciekawią. Glacial Water kupiłam za ok. 10 zł na Cocolita.pl.


Używałyście tej maski? Jestem ciekawa jak Wasze odczucia? Podobne do moich czy wręcz przeciwnie?

Copyright © Lightside , Blogger