Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
Rozświetlacze BECCA Opal Shimmering Skin Perfector Pressed/Spotlight

21 października

Rozświetlacze BECCA Opal Shimmering Skin Perfector Pressed/Spotlight


Latem niekoniecznie lubię się malować. Zazwyczaj robię to delikatnie podkreślając tylko oczy. Jednak jesienią zaczyna się we mnie szał na wszelkie kolorowe kosmetyki. Lubię sobie poprawić humor makijażem i uważam, że jesienią i zimą zdrowy błysk na naszej buzi jest jak najbardziej potrzebny. W ostatnim poście (który był trochę dawno ze względu na wdrażanie się w życie studenckie) przedstawiłam Wam właśnie ten zestaw rozświetlaczy Becca, który kupiłam w Sephora za 75 zł i, gdy tylko klikam w link do tego produktu to za każdym razem jest niedostępny. Dlaczego tak jest? Czytajcie dalej :)


Zestaw ten składa się z rozświetlacza w pudrze (2,4 g) oraz w płynie (5 g) w kolorze Opal. Oba produkty mają złoty, piękny odcień, ale ten w pudrze, czyli Shimmering Skin Perfector Pressed jest bardziej intensywny, ma drobinki, które odbijają światło z każdej strony. Drugi produkt jest równie cudowny, pięknie wygląda na skórze i tworzy idealną taflę. Dla osób, które lubią błysk, ale bardziej stonowany, ten w płynie będzie strzałem w dziesiątkę. Świetnie jest też połączyć te dwa produkty, nie jest to przesadzony blask, ale zwraca na siebie uwagę. Oba rozświetlacze są mega wydajne i takie małe opakowanie na pewno wystarczy na długo, ale też się nie przeterminują w połowie pełnego opakowania. Na zdjęciu niżej na palcach mam rozświetlacz w pudrze.


Na zdjęciu poniżej po lewej rozświetlacz w płynie, a po prawej w pudrze.



Do produktu w pudrze wybrałam pędzel Golden Rose. Sprawdza się świetnie, jest to mój pierwszy pędzel od Golden Rose i myślę, że nie ostatni. Jest miękki, włosie nie wypada, skuwka jest porządna i nie rusza się. Jego jakość jest bardzo dobra i można go dostać w dobrej cenie (ten kupiłam za około 15 zł).





Miałyście okazję wypróbować chociaż jeden z tych dwóch rozświetlaczy?

Ulubieńcy maja - kolorówka i perfumy | Giorgio Armani, Loreal, Oriflame, Sephora, Maybelline

04 czerwca

Ulubieńcy maja - kolorówka i perfumy | Giorgio Armani, Loreal, Oriflame, Sephora, Maybelline



Rzadko wstawiam post o ulubieńcach, bo po prostu co miesiąc byłyby te same kosmetyki. W kwietniu miałam urodziny, więc dostałam kilka kosmetyków, które używałam non stop przez maj i bardzo je polubiłam. Moim totalnym ulubieńcem jest wciąż maska, o której pisałam tutaj, płyn micelarny oraz ten tusz The One 5 w 1. A ulubieńców maja zobaczcie niżej :)


Tych perfum przedstawiać nie muszę, dostałam je od chłopaka na urodziny. Kocham ten zapach i w miesiąc zużyłam prawie cały flakonik 50 mililitrowy! Od kilku lat znajdują na liście bestsellerów wśród perfum. I nic dziwnego, te perfumy na prawdę coś w sobie mają :)



Sephora róż do policzków
Nie wiem czy w asortymencie Sephory można kupić takie odcienie (przypuszczam, że można). Te opakowanie dostałam z okazji urodzin przy kasie i używamy go razem z mamą na pół. Mama używa tego po prawej jaśniejszego różowego, a ja tego brzoskwiniowego po lewej. Uwielbiam ten odcień i jak tylko się skończy poszukam na pewno czegoś podobnego.




L'oreal Perfect Slim eyeliner
Tym razem prezent urodzinowy od koleżanki. Zakochałam się w nim od pierwszego użycia! Odkąd go mam nie używam już płynnego eyelinera od Lovely. Ten jest mistrzowski! Idealnie rysuje nawet cieniutkie kreski i jest bardzo trwały. Dlatego dla początkujących nie będzie on dobry, bo ciężko go poprawić, gdy kreska wyjdzie krzywo :)




Maybelline The Blushed Nudes 
Kolejny prezent od koleżanki :D Moje marzenie odkąd się tylko pojawiła na rynku polskim. Przepiękne kolory, idealne do delikatnego i mocnego makijażu. Cienie są całkiem dobrej jakości, trzymają się długo bez poprawek. Najczęściej używam dwóch kolorów przy dolnej linii rzęs - złotego (cień w rządku na dole po lewej stronie) i błyszczącego różowego złota (na ostatnim zdjęciu w dolnym rządku po prawej). Paletka trochę ciężko się otwiera, wolałabym, aby była kartonowa, ale nie jest to taki minus, aby odradzać jej kupienie. Zdecydowanie ją polecam!



Oriflame rozświetlacz w kremie
Ten produkt akurat już kupiłam sobie sama :P Powiem szczerze, że spodziewałam się większego blasku, a ten produkt daje delikatne rozświetlenie na twarzy. Ale, gdy używam wyżej wymienionego różu i tego rozświetlacza to pięknie się to komponuje i twarz zyskuje zdrowy blask. Bardzo fajny produkt dla tych, które lubią delikatny efekt rozświetlenia.


To już wszyscy moi ulubieńcy, znacie jakieś z nich? :)

Copyright © Lightside , Blogger